"Warcraft
3" to kolejne dzieło zespołu z firmy "Blizzard".
Zespołu, którego każda kolejna produkcja staje się
sukcesem. Jest to uzasadnione, bo produkują naprawdę
świetne gry, ale jak to się dzieje, że im wychodzi
to tak dobrze? Dla porównania "Heroes 4"
to porażka, "Icewind Dale 2" też nie była
rewelacyjna, a tymczasem "Warcraft 3"
nie tylko kontynuuje świetne tradycje poprzednich
części, ale wnosi się na jeszcze wyższy poziom.
Grafika w 3D jest wspaniała. Gracz ma nawet możliwość
dowolnego sterowania kamerą. Gra nic nie straciła
na grywalności. Mamy możliwość wytwarzania całego
wachlarza różnych jednostek, a do tego pojawili
się bohaterowie. To już nie są, jak kiedyś, jednostki
istniejącego typu, wyróżniające się ilością punktów
życia od pozostałych, ale jednostki zupełnie nowego
rodzaju, które mogą awansować z poziomu na poziom,
dzięki czemu zyskują kolejne umiejętności. A bohater
na odpowiednio wysokim poziomie stanowi istotne
wsparcie dla armii.
Mimo tego przyznaję, iż brakuje
mi pewnych jednostek z drugiej części "Warcrafta",
ale powiedzmy, że w miarę rekompensują to nowe jednostki.
Nie mówiąc o tym, iż zamiast dwóch ras są cztery.
Do tego jednostki neutralne. Tzn. nie należące do
żadnej z ras, ale mogące atakować. Tak właściwie,
to chyba najbardziej brakowało mi w tej części floty.
To był naprawdę interesujący element walki w poprzedniej
części. Tak to już jest z kontynuacjami, iż oceniamy
je pod kątem poprzednich części.
Ale skupię się
może na zaletach, bo to one zdecydowały o mojej
pozytywnej ocenie gry. Przede wszystkim kampania
jest niesamowita. "Blizzard" zdążył już
do tego graczy przyzwyczaić w "Starcrafcie",
że kampanie, w których operujemy kolejnymi rasami,
układają się w pewną całość i nie są alternatywą.
Toteż gramy, a równocześnie śledzimy fascynującą
historię, którą poprzez grę współtworzymy. Marzy
mi się, aby jeszcze pojawiła się możliwość alternatywnych
rozwiązań scenariusza. Już w dodatku do "Starcrafta"
była taka możliwość.
W swych peanach nie mogę zapomnieć
o filmach na końcu każdej kampanii. Po prostu doskonałe
w każdym pikselu. Skończę może z tymi pochwałami.
Przecież każdy może samodzielnie przekonać się o
tym, czy się ze mną zgodzić, czy nie. |