Agent Pendergast odwiedza rodzinną posiadłość. Wiedziony dziwnym impulsem, sięga po broń nieżyjącej żony, Helen. Helen Pendergast została przed kilkunastu laty, podczas polowania w Afryce, pożarta przez lwa. Agent Pendergast odkrywa, że broń nie była czyszczona od tego pamiętnego polowania. Podczas czyszczenia stwierdza, że zamiast normalnymi pociskami, była ona załadowana ślepakami. Tym samym śmierć Helen nie była tylko zrządzeniem losu. Ktoś dołożył wielu starań, by tak potoczyły się wydarzenia. Agenta Pendergasta ogarnia furia. Postanawia za wszelką cenę wyjaśnić zagadkę. O pomoc zwraca się do porucznika D'Agosty. W czasie ich śledztwa wychodzi na jaw, że Helen skrywała przed mężem wiele tajemnic. Komuś bardzo zależy, aby nie ujrzały one światła dziennego, bo osoby, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia zagadek sprzed lat, zaczynają nagle ginąć. Na celowniku zabójcy są także Pendergast i D'Agosta. Czy uda im się odkryć tajemnice Helen i ujść zabójcy?
Douglas Preston i Lincoln Child wciąż w dobrej formie. Misternie skonstruowana i pogmatwana intryga zapewnia godziny przyjemnej lektury. Autorzy dowiedli już niejednokrotnie warsztatowej sprawności, więc mamy tu odpowiednią dawkę napięcia i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Książkę świetnie się czytało. Choć, żeby nie była to tylko laurka, agent Pendergast poczynał sobie dość nieporadnie. Można jednak przyjąć logikę autorów i jakoś to usprawiedliwić: zaangażowanie emocjonalne pozbawia dystansu, więc i trudno o chłodny i zdystansowany osąd, który pozwoliłby na wyciagnięcie paru racjonalnych wniosków. Choćby ustalenie korelacji, jakie wydarzenie spowodowało, że na scenie pojawił się zabójca. Agent Pendergast nawet nie stawia pytania, kiedy to nastąpiło. A to kluczowe dla odkrycia tożsamości zabójcy. Mimo tego, była to bardzo dobra powieść. |