W Wielkiej Brytanii dochodzi do serii brutalnych morderstw. Sprawcy za każdym razem dokonują zabójstwa na wzór rytualnych mordów dokonywanych w przeszłości przez różne cywilizacje. Ofiary wybierane są przypadkowo. Znalazły się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Z dochodzenia policji wynika, że zabójcy tak naprawdę czegoś szukają. Zbrodni dokonują w miejscu prowadzonych poszukiwań niejako przy okazji.
Dziennikarz Rob Luttrell zostaje wysłany na teren wykopalisk archeologicznych w tureckim Kurdystanie. Odkryto tam pozostałości zabudowy sprzed 12 tysięcy lat. Dla Roba ma to być forma wypoczynku po tym, czego doświadczył w Bagdadzie. Rob początkowo niezbyt entuzjastycznie odnosi się do tej wyprawy. Przekonuje się jednak, że dokonane przez archeologów odkrycie jest niezwykle zagadkowe. W jakim celu i kto wzniósł te najstarsze na świecie budowle? Dlaczego po kilkunastu stuleciach cały kompleks celowo zasypano? Komuś chyba zależy, aby prawda nie ujrzała światła dziennego, bo w tajemniczych okolicznościach ginie kierujący wykopaliskami niemiecki archeolog. Rob postanawia przeprowadzić własne śledztwo. Nie zdaje sobie sprawy, jakie niebezpieczeństwo ściąga tym samym na siebie i swoich bliskich.
Bardzo sprawnie napisany thriller. Niestety, trudno być oryginalnym, gdy się ocenia kolejną książkę tego samego autora. Schemat narracji jest dość podobny, jak przy poprzednich czytanych przez mnie powieściach (z tym, że chronologicznie ta jest najstarsza). Są pozornie odległe wątki, które w pewnym momencie się krzyżują. Autor umiejętnie buduje napięcie i kreuje atmosferę tajemniczości i grozy. W mistrzowski sposób łączy fakty i fikcję. Pozwala sobie na daleko idące spekulacje, zahaczające o fantastykę, tam, gdzie nauka jest bezsilna i nie umie dostarczyć jednoznacznych odpowiedzi. Przy okazji pobudza czytelnika do refleksji na temat rozwoju gatunku ludzkiego. Świetna książka pod każdym względem. Nawet jeśli nie wszystkie pomysły autora akceptuję, to uważam je za interesujące. Ponadto, zainspirowała mnie do szukania wiedzy na temat ostatnich odkryć archeologicznych. Jeśli podobnie wpłynie na innych czytelników, nic tylko przyklasnąć. Taką beletrystykę bardzo lubię. |