Ocalali członkowie Konklawe Cieni podążają tropem Belasco. Równocześnie na wszelkie sposoby starają się dowiedzieć więcej o demonach. Od tego, czego się dowiedzą, mogą zależeć losy Midkemii.
Książka jest kontynuacją "Nadciąga legion grozy". Czyli jest to pozycja właściwie wyłącznie dla miłośników cyklu o Midkemii. Zaczynając lekturę, nieco na wyrost zakładałem, że doczekam się zakończenia kilku wątków. Nic z tych rzeczy. Autor postanowił dalej je ciągnąć. Można co najwyżej mówić o małym epizodzie większej historii, który znalazł swój finał. Najważniejsze, że tom czytało się dość przyjemnie. Jakichś szczególnych fajerwerków nie było, ale pozostał apetyt na ciąg dalszy.