Clive Cussler, Dirk Cussler
"Złoto cara"

Clive Cussler Dirk Cussler Złoto cara

Sygnał SOS wysłany z frachtowca o nazwie "Gwiazda Krymu" zostaje odebrany przez statek naukowy "Macedonia" należący do floty NUMA. Na jego pokładzie znajdują się akurat Dirk Pitt i Al Giordino. Kiedy dopływają do "Gwiazdy Krymu", znajdują na pokładzie ciała zmarłych. Nie widać jednak żadnych obrażeń, które wyjaśniłyby przyczynę śmierci załogi. Dopiero w maszynowni Pitt znajduje jednego załoganta, który przeżył, choć jest ranny. Na zbadanie zagadki brakuje czasu, bo statek idzie na dno.

Po przebadaniu uratowanego członka załogi okazuje się, że został on napromieniowany. Pojawia się pytanie, co takiego przewoziła "Gwiazda Krymu"? Czy mógł to być przemyt materiałów rozszczepialnych? Sprawą interesuje się Europol, który prosi Dirka Pitta o pomoc. Dirk zgadza się, by "Macedonia" została użyta do operacji przeszukania wraku. Tym samym wplątuje się w rozgrywkę, której tłem jest konflikt rosyjsko-ukraiński i żądza osobistej zemsty bogatego Holendra.

Drugim, równoległym wątkiem, jest sprawa zaginionego złota Romanowów. To przygoda, w której biorą udział dzieci Dirka. Ich przeciwnikiem są rosyjskie tajne służby. A dodatkowo tak się składa, że złoczyńcy zaangażowani w zdobycie materiałów rozszczepialnych na Morzu Czarnym, interesują się także złotem

Książkę świetnie się czytało mniej więcej do połowy. Potem pojawiać zaczęły się różne zgrzyty. Miałem dosyć profesjonalizmu czarnych charakterów i amatorszczyzny bohaterów pozytywnych. Przy tak rozpisanych rolach wszystko powinno było zakończyć się inaczej. No ale autor zadbał o szczęśliwe zakończenie. Choć i tu nie bez zgrzytów, bo jednak Rosjan potraktował z daleko posuniętą wyrozumiałością, której nie okazał innym czarnym charakterom. Szkoda, bo początek zapowiadał dobrą powieść i powrót do świetności z czasów, kiedy Dirk Pitt królował w książkach Cusslera. A tak jest to raczej średnia powieść.

Site copyrights© 2020 by Karol Ginter