Recenzje
 
 
Recenzje Karola
 
Lee Child
"Uprowadzony"
Lee Child Uprowadzony

Rzadko się zdarza, by kurtuazyjna pomoc udzielona atrakcyjnej nieznajomej kończyła się uprowadzeniem. Tymczasem taki właśnie los spotyka Jacka Reachera w centrum Chicago. Zostaje skuty kajdankami z obcą mu kobietą i wywieziony w nieznanym kierunku. Zważywszy na wędrowny tryb życia Reachera, niemożliwe, by to on był celem porywaczy. Kim zatem jest młoda kobieta, że stała się celem dla porywaczy? Przede wszystkim jednak, jak wyrwać się z rąk porywaczy? Reacher dałby sobie radę, ale czuje się odpowiedzialny także za nieznajomą, a to ogranicza jego pole manewru. Tym bardziej, że, ze względu na kontuzję, kobieta porusza się o kulach.

Mam lekki dysonans poznawczy w związku z tą książką. Logicznie rzecz biorą, porywacze nie powinni byli uprowadzać Reachera, albo zabić go wkrótce po uprowadzeniu, by nie utrudniał ich zadania. Tym samym cała intryga pozbawiona jest sensu, bo oparta na błędnych założeniach. Z drugiej jednak strony, jeśli bym przyjął, że porywacze to naprawdę skończeni idioci, to mam problem z misternymi planami, które realizują. I co z tym zrobić?

Jeśli jednak przymknąć oko na te wątpliwości, to książka wypada bardzo dobrze. Autor zadbał o to, by fabuła trzymała w napięciu i całość czyta się bardzo przyjemnie. Przewrotnie rzecz ujmując, mankamentem tej powieści jest to, że tak wciąga, bo za szybko ją przeczytałem. To nieekonomiczne.

     
 
Site copyrights© 2014 by Karol Ginter