Nieczynna baza wojskowa Fear na Alasce tymczasowo przeobraziła się w ośrodek badawczy. Grupa naukowców prowadzi tu badania nad ociepleniem klimatu. Topniejący lód odsłania przed nimi jaskinię powstałą w wyniku dawnej aktywności wulkanicznej. Ciekawość skłania ich do zbadania jaskini. Tym sposobem odkrywają zachowane w zamarzniętym lodzie zwierzę. Znalezisko ściąga na miejsce ekipę telewizyjną. To właśnie stacja telewizyjna jest sponsorem wyprawy naukowej. Kiedy podpisywana była umowa o finansowaniu wyprawy, nikomu z naukowców nie przyszło do głowy, że klauzule stanowiące, iż wszelkie znaleziska będą własnością korporacji medialnej, znajdą zastosowanie. Show ma pierwszeństwo przed nauką. Naukowcy muszą się podporządkować dyktatowi filmowców. Przychodzi im to z trudem. Nic zatem dziwnego, że gdy wydobyte z jaskini zwierzę tajemniczo znika, podejrzenia padają na naukowców. Baza wojskowa Fear stanie się wkrótce sceną makabrycznych wydarzeń. Tylko nieliczni wiedzą, że kilkadziesiąt lat wcześniej miała tu już miejsce tragedia. Wojsko zadbało, aby sprawa nie ujrzała światła dziennego.
Właściwie to powinienem wystawić laurkę dla tej powieści. Autor sprawnie buduje nastrój tajemnicy. Fabuła trzyma w napięciu. Zwroty akcji gwarantują, że czytelnik nie będzie się nudzić podczas lektury. Postaci wydają się wiarygodne psychologicznie. Trudno mi wskazać jakieś mankamenty. A mimo wszystko czegoś brakuje, żeby stwierdzić, iż książka jest świetna. Czegoś nieuchwytnego, co trudno mi ubrać w słowa. A może problemem jest fakt, że w czasie lektury wciąż stawało mi przed oczami "Coś" Carpentera? Historia jest zupełnie inna, ale odcięta od świata baza otoczona lodowym pustkowiem i tajemnicze morderstwa natychmiast przywołały wspomnienie filmu (nowelę Campbella i jej pierwszą ekranizację zostawmy na boku, bo w moim odczuciu nie budowały takiego nastroju). Przy takiej konkurencji powieść musiała wypaść blado. Jest to zatem raczej problem punktu odniesienia niż oceny samej książki Child'a. Stąd też konsternacja, bo w sumie nie umiem tej powieści jednoznacznie ocenić. Niby mi się podobała, ale pozostał niedosyt. |