Lee Child
"Elita zabójców"

Lee Child Elita zabójców

Trudno skontaktować się z kimś, kto nie ma stałego adresu i wciąż zmienia miejsce pobytu. Wydawałoby się, że Jack Reacher jest nieuchwytny. Jednak ktoś znajduje sposób, by przekazać mu wiadomość. Wystarczył tajemniczy przelew w kwocie 1030 dolarów. Reacher szybko stwierdza, że nie jest to ani pomyłka, ani przypadek. Ktoś chciał mu coś dać do zrozumienia. 10-30 to kod, którym posługiwał się razem ze współpracownikami ze specjalnej grupy śledczej. Teraz ktoś z nich najwyraźniej potrzebuje pomocy.

Wyjaśniając zagadkę przelewu, Reacher dowiaduje się o śmierci jednego z byłych członków zespołu. Ktoś go zamordował wyrzucając z helikoptera na pustynię w pobliżu Los Angeles. Co dziwne, są problemy z nawiązaniem kontaktu z byłymi członkami zespołu. Istnieje podejrzenie, że niektórzy z nich także zostali zabici.

Reacher i jego dawni współpracownicy zrobią wszystko by dopaść sprawców. Najpierw muszą jednak ich znaleźć. Na razie nie wiedzą nawet, dlaczego ich koledzy zostali zamordowani. Ustalenie tego wcale nie jest łatwe.

Powieść nie odbiega od szablonu, do którego Child przyzwyczaił czytelników. Różnica jest tylko taka, że tym razem bohater gra w zespole, a nie solo. Poza tym jest jak zwykle zagadka, sporo zwrotów akcji i dobrze budowane napięcie. Może jedynie autor zbyt wcześnie zbyt wiele zdradził - a może już rozgryzłem jego sposób konstruowania intrygi - i w efekcie szybko domyśliłem się, gdzie znaleźć można odpowiedzi na pytania stawiane przez Reachera i jego ekipę. Bohaterowie jeszcze błądzili po omacku, a ja już niecierpliwiłem się, kiedy wreszcie podejmą właściwy trop. Ale to drobiazg. Akurat miałem ochotę na tego typu powieść. Zło raz jeszcze zostało pokonane.

Site copyrights© 2019 by Karol Ginter