Książę Villagro ma plan, jak zdobyć władzę w Zingarze. Zatrudnia do pomocy Menkarę, kapłana Seta. Ma on przy pomocy swoich magicznych umiejętności przejąć kontrolę nad umysłami króla Zingary, Ferdruga, i jego córki, księżniczki Chabeli. Tyle tylko, że talenty Menkary okazują sie niewystarczające. Księżniczka Chabela zamiast poddać się jego woli, ucieka przestraszona z Kordawy, stolicy Zingary. Chce szukać wsparcia u brata króla, Tovarro.
Z polecenia Villagro w ślad za podróżującą statkiem Chabelą ma wyruszyć korsarz Zarono. Menkara ma mu towarzyszyć. Zanim docierają do portu, spotykają na swojej drodze kapłana Mitry, Ninusa. Rozpoznaje on Menkarę. Kapłan Seta, obawiając się, że samo ujawnienie jego obecności w Kordowie może skłonić niektórych do stawiania niewygodnych pytań, każe zabić Ninusa. Tym samym popełnia największy błąd w swoim życiu. Tak się bowiem składa, że kapłan Mitry zmierzał na spotkanie z Conanem. Miał mu sprzedać mapę prowadzącą do skarbu. Tę mapę jednak teraz zabiera Menkara. Conan rusza więc tropem statku korsarza Zarono. Nie wie, że wplątał się tym samym w rozgrywkę, w której stawka jest znacznie większa niż zaznaczony na mapie skarb.
Bardzo sprawnie napisana książka. Oczywiście dla miłośników gatunku. Cenię autorów, którzy potrafią zapewnić czytelnikowi porcję dobrej rozrywki. Lin Carter i L. Sprague de Camp nie zawiedli. Jest dobre tempo narracji. Są zwroty akcji. A przede wszystkim jest barwny i niesamowity świat Conana.
Bardzo podobał mi się wstęp poprzedzający powieść. Napisany 50 lat temu, czyli w roku, kiedy się urodziłem, niczego nie stracił na aktualności. Przez te lata świat bynajmniej nie stał się lepszym miejscem. Tak mogło się wydawać przez chwilę, po zwycięstwie "Solidarności", obaleniu muru berlińskiego i upadku ZSRR, ale ostatecznie wygrała ludzka natura. Wszystko zgodnie z uniwersalną zasadą, że gorszy pieniądz zawsze wypiera lepszy. Smutne. I właśnie dlatego potrzebna jest porządna dawka eskapizmu, a "Conan bukanier" ją gwarantuje. Tam zło przegrywa. Inaczej niż w świece realnym, gdzie ostatnio zbyt często wygrywa.