Recenzje
 
 
Recenzje Karola
 
David Brin
"Stare jest piękne"
David Brin Stare jest piękne

Dennis Nuel jest pracownikiem naukowym w Saharańskim Instytucie Technologicznym. Zajmuje się efektem zev, czyli zevatroniką. Przedmiotem badań tej nowej nauki jest analiza rzeczywistości. Brzmi to może mało ekscytująco, ale faktycznie chodzi o badanie innych światów, światów anomalnych, do których dostęp możliwy jest dzięki efektowi zev. Właściwie zevatronika jest młodziutką, raczkującą nauką i udało się dopiero uzyskać dostęp do pierwszego świata anomalnego, który przypomina Ziemię. Niestety, pojawiły się problemy, które zdiagnozować ma Dennis. Jedynym możliwym rozwiązaniem wydaje się być podróż do świata anomalnego. Dennis podejmuje to ryzyko i w konsekwencji trafia na obcą planetę. Na miejscu dostrzega kontrast między zaawansowanymi technologicznie wytworami kultury materialnej, a stopniem rozwoju społeczeństwa, który zatrzymał się na etapie feudalizmu. Kreuje w swoim umyśle najróżniejsze teorie, które mają wyjaśnić zagadkę, ale dość długo czasu zajmuje mu odkrycie, że klucza do zagadki należy szukać w odmiennie działających prawach fizyki. Czytelnik otrzymuje podpowiedź właściwie w samym tytule powieści. Dennis nie może jednak poświęcić się wyłącznie badaniom. Schwytany przez jednego z feudałów musi wymyślić sposób na odzyskanie wolności. Wszystko komplikuje dodatkowo piękna przedstawicielka płci przeciwnej, która jest więźniem tak samo jak Dennis.

Czytałem tę książkę ze 20-lat temu, kiedy ukazywała się we wkładce w "Fantastyce". Utkwiła mi w pamięci, ale jakoś nie miałem okazji sięgnąć po nią ponownie. Teraz oczywiście postrzegam ją inaczej. Wyraźnie widać, że dedykowana jest raczej do młodzieżowego czytelnika. Zastrzegam od razu, że nie jest to żaden zarzut. Napisana w konwencji powieści przygodowej, lekko i z humorem, jest doskonałą lekturą na letnie dni. Dobry i oryginalny pomysł wpisany w wartką fabułę, czego chcieć więcej?

     
 
Site copyrights© 2009 by Karol Ginter