Isaac Asimov
"Kamyk na niebie"

Isaac Asimov Kamyk na niebie

W efekcie zagadkowego zdarzenia w laboratorium jądrowym krawiec Joseph Schwartz zostaje przeniesiony z 1949 roku do odległej przyszłości. Ziemia jest jedną z wielu planet Imperium Galaktycznego. Podupadła po konfliktach jądrowych. Jej radioaktywna powierzchnia jest miejscem trudnym do życia. Żywność i wszelkie inne zasoby są ograniczone, więc ci wszyscy, którzy skończyli 60 lat, są przymusowo poddawani eutanazji. Ziemią włada grupa kapłanów. Rządy teokratyczne mają charakter totalitarny. Mieszkańcy innych planet gardzą Ziemianami, a Ziemianie nienawidzą mieszkańców innych planet.

Schwartz nie odnajduje się w nowym miejscu. Nie zna języka. Niczego nie rozumie z otaczającej go rzeczywistości. W efekcie ciągu przypadkowych zdarzeń poddany zostaje eksperymentowi medycznemu, który zwiększa potencjał jego mózgu.

W tym samym czasie na Ziemię przybywa archeolog Bel Arvardan. Chce on znaleźć dowody na poparcie swojej tezy, że cała ludzka cywilizacja w znanym kosmosie wywodzi się z Ziemi. Teoria ta jest wyśmiewana przez innych naukowców, ale Bel Arvardan upiera się, że ma rację.

Tymczasem rządzący Ziemią mają głęboko skrywany plan. Pojawienie się Schwartza i Arvardana uznają za wielkie zagrożenie dla tego planu. Paranoja skłania kapłanów do podjęcia ekstremalnych kroków.

Dobrze napisana powieść. Autor dużo uwagi poświęca uprzedzeniom, które właściwie są główną siłą napędową całej historii. No i paranoja rządzących. Ciekawe, że premiera książki przypadła na okres, gdy maccartyzm dopiero się rodził. Autor musiał jednak dobrze wyczuwać nastroje społeczne, bez których maccartyzm nigdy by nie zaistniał. Znalazło to odbicie na kartach powieści. Asimov sprawnie prowadzi intrygę. Umie zaskoczyć czytelnika. Powieść ma swoje wady, ale pomimo upływu lat wciąż w obszarze ludzkich uprzedzeń pozostaje aktualna.

2026.07-23

Site copyrights© 2026 by Karol Ginter