
W szpitalu w Surrey w Anglii umiera pacjent. Jego śmierć jest bardzo zagadkowa. Lekarze mają problem z ustaleniem przyczyny zgonu. Doktor Neil Anderson drąży temat i wpada na trop: winny śmierci jest stworzony przez naukowców w Izraelu plazmid. Jednak staje się on groźny dopiero w połączeniu w testowanym właśnie w szpitalu nowym lekiem. Tak przynajmniej uważa Anderson. Sprawa jest poważna, bo w nowy lek zainwestowano spore pieniądze. Anderson leci do Izraela, by zweryfikować tam swoją teorię. Szybko przekonuje się, że ktoś stara się na różne sposoby przeszkadzać mu w jego dochodzeniu. Giną kolejne osoby, a zagadki wciąż nie udaje się rozwiązać. Sam Anderson staje się celem zamachowców. Jest jednak uparty i chce dowiedzieć się prawdy za wszelką cenę.
Dobrze napisany thriller medyczny. Trzyma w napięciu. Jedyny mankament to mało rozgarnięty bohater, który sam ściąga na siebie kłopoty i robi zbyt wiele błędnych założeń. Mógłby choć raz poprawnie się czegoś domyślić, a nie błąkać się wciąż jak pijany we mgle.